Mam na imię jak zdążyliście zauważyć Olivia, ale niektórzy mówią do mnie "Mała" czy "Maleńka" dlaczego? Nie należę do wysokich osób, w gruncie rzeczy nigdy nie będe należeć. W walentynki kończe 13naście lat, a mierze zaledwie 149,5cm. Jeśli jeszcze was nie zanudziłam, to czytając dalej dowiecie się wielu ciekawych rzeczy. Jestem egoistką, psycholog mówi że to dobrze, że dam sobie rade w życiu, szkoda że moi rodzice tak nie sądzą. Jestem (ponoć) bardzo empatyczna, i również (ponoć) odczuwam wszystko trochę inaczej, tak bynajmniej twierdzi psycholog. Łatwo wpadam w deprechę :) Szybko zmieniam nastrój, emocje. Moja przygoda z pisaniem zaczęła się dwa lata temu. Kiedy to Pani P (psycholog) poprosiła mnie abym napisała krótkie opowiadanie, w którym opiszę swoje uczucia. Bardzo zaskoczyło ją ono, powiedziała że jestem niezwykła, że tyle dobrych rzeczy w tak pięknej dziewczynie. Tak, Bóg był jak widaćn bardzo laskawy (albo pijany). Dlaczego? Dałm mi tyle dobrego, dostałam talent, pięknie rysuje. Drugi talent (zdaniem Pani P), powinnam chodzić na kółko na którym bym poprawiła swoje zdolności aktorskie. Hmm...musze powiedzieć szczerze że, każda osoba taka jak ja, napewno jest uzdolnionym aktorem/aktorką. Co mogła bym wam jeszcze powiedzieć, jaki mamm numer buta? :) Do niczego wam się to nie przyda, ale warto przeczytać, to taka wiedza nie potrzebna. W tym miejscu w którym aktualnie mieszkam, żyje 7 lat. Zawsze chciałam mieć psa :( Mam za to chomika Dimme (Mgła) i rybki, były też żółwie ale musiałam je oddać, był naprawdę wielkie. Co mogła bym jeszcze powiedzieć. Jestem szczupła (Ważę 41 kg), mam kasztanowe, kręcone włosy do ramion, ale na codzień je prostuje, przez loki moja twarz robi się pyzowata. Mam szare oczy, zadarty nos i pełne usta :) I jeśli się do czegos wam to przyda, to mój rozmiar buta to 36. Może chcecie też rozmiar spodni? Heh, żaruje. Do niczego się wam to co u góry napisałam ^^ nie przyda, możecie tylko wzbogacić swoją wiedze na mój temat :)
Autorka
"Spojrzałam beznamiętnie w okno. Po chwili westchnęłam. Niebo pieknie wyglądało po ulewie, a w dodatku ten zachód słońca...Nagle poczułam w sercu pustke. Brakowało mi czegoś, tym "czymś" był rodzinny dom, tak bardzo różniący sie od teraźniejszego. Brakowało mi tego małego miasteczka, do którego przyjeżdżam w każde wakacje...Tęskniłam za tymi spacerami do lasu, który znajdował się 2km dalej od naszego domu. Brakowało mi tego zapachu żywicy, i sosny która tam rosła. To dziwne, że człowiek tęskni za tak mało istnotnymi rzeczami." Olivia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz