Był jeden komentarz, no ale i tak dodam :) Nie ma co sie łamać :) Musiałm przepisywać 3 razy :/
_________________________________________________________
Noszę twe serce z sobą (nosze je w swoim sercu)
nigdy się z nim nie rozstaję (gdzie idę ty idziesz ze mną)
cokolwiek robie samotnie jest twoim dziełem, kochanie.
I nie znam lęku przed losem (ty jesteś moim losem)
nie pragne piekniejszych swiatów (ty jesteś mój świat prawdziwy)
ty jesteś tym co księżyc od dawien dawna znaczył
tobą jest co słońce kiedykolwiek zaśpiewa.
Oto jest tajemnica której nie dzielę z nikim
(korzeń z korzenia, zalążek pierwszy zalążka.
niebo nieba nad drzewem co zwie się życiem
i rośnie wyżej niż dusza zapragnie i umysł zdoła zataić)
cud co gwiazdy prowadzi po udzielnych orbitach.
Noszę twe serce z sobą (nosze je w swoim sercu).
Edward.Estlin.Cummings
Róża jest piekna, choć ma kolce, a kolce zadają rany.
Tak cierpi człowiek gdy kocha, a wie że nie jest kochany
Autor: Nie pamiętam
Miałam świetny pomysł. Pojadę z Angelą i Jessicą na zakupy! Kiedyś do tego zmuszał mnie Alice...nie Bella, nie myśl teraz o Cullenach! Pobiegłam do łazienki biorąc po drodze wszystkie potrzebne rzeczy, a mianowice białą bielizne, kosmetyczke, sukienke i białe baleriny i pół przezroczyste białe rajstopy, cały zestaw kupiła mi kiedyś moja kochan chochlica 'Alice, dziekuje ci". Szybko ubrałam się i spięłam włosy w wysokiego kucyka.
- Bo Bella- Zaczełam uśmiechając się filuternie do lustra- Ale z ciebie laska
Po czym się zaśmiałam "Gdyby mnie teraz Alice widziała.." pomyślałam, i pewnie widzi w swoich wizjach. Poszukałam jeszcze moją białą skórzaną kurtkę i postanowiłam zadzwonić do przyjaciółek. Wybrałam numer Angeli.
- Halo?- Usłyszałam jej zaspany głos.
- Hej, tu Bella. Pojedziesz ze mną i może Jess na zakupy do Seatll? Tak za 20 minut?- Spytałm szybko schodząc na du, do kuchni.
- Och, pewnie. Spotkamy się pod moim domem- Powiedziała ożywiona- Słuchaj, muszę kończyć pa!
- Pa!- Powiedziałam i wybrałm numer Jess, w tym czasie tato bacznie mi się przyglądał.
- Halo?
- Hej Jess, jedziesz ze mną i Ang do Seatll na małe zakupy?- Spytałam wiedząc że tak.
- No okey, gdzie i o której?
- Pod domem Angeli za 20 minut- Oznajmiłam biorąc jabłko z misy z owocami.
- Okey, pa!- Powiedziała podniecon i nim zdążyłam sie pożegnać to rozłączyła się.
- Jedziesz na zakupy?- Spytał zdziwiony Charlie wyglądając zza fotelu- Przecież...
- Tak, ale chcę odreagować- Nie dałam mu skończyć, wzięłam gryza jabłka.
- Ale co kochanie?- Spytała marszcząc śmiesznie brwi.
- Zerwałam z Edwardem- Powiedziałm spokojnie choć naprawdę czułam że ściska mnie w żołądku.
- Och, to chyba dobrze!- Powiedział szczęśliwy ojciec- Kup po drodze zakupy!
- Nie zapomnę!- Powiedziałam wyrzucając jabłko do kosza. Założyłam na siebie skórę i wyszłam z domu.
Wleciałm do szoferki auta i pognałam na miejsce spotkania.
- Hej Ang hej Jess- Zawołałam wychodząc z auta widząc że są już obie.
- Wow, Bello nie wiedziałam że masz taki gust!- Zawołała Jess, na co Angela usmiechnęła się krzywo.
- Wyglądasz znakomicie!- Poprawiła Jess.
- Dzięki, to czyim autem jedziemy?- Spytałam spoglądając na dziewczyny. One też były nieźle ubrane. Angela miała jak zwykle rozpuszczone włosy, i lekki makijaż gdyż nosi okulary, ubrana była w zieloną sukienke do kolan a na to dżinsową kurtke (czy coś). Natomiast Jessicka miała ostry makijaż. Ubrana była w szary top bez ramiączek, czarną skórzaną kurtke i dżinsowe szorty, dziś było wyjątkowo ciepło.
- Jedziemy moim autem- Oznajmiła Ang wskazując na swoją terenówkę- Więcej miejsca
- Chodźmy!- Zawołała Jess i pobirgła do samochodu. Zajełyśmy wszystkie trzy miejsca z przodu gdyż były tam trzy miejsca. Po 20 minutach jazdy znalazłyśmy się w Seatll!. Poszłyśmy prosto do największego centrum handlowego. Angela zniknęła w sklepie z sukienkami, a Jessicka w sklepie z bielizną, potem miałyśmy spotkac się u fryziera, chcę zmienić fryzurę. Przechodizłam własnie obok sklepu z męską odzieżą kiedy zobaczyłam sforę, no nie całą, był to Embry, Quil Paul i Jacob który stał właśnie przy kasie. Kasierka patrzyła na niego jak na obrazek, przecież nie codzieni widzi się dwu metrowego faceta, tyle że Jacob miał 2.10cm. On chyba też mnie zauważył bo szybko zapłacił i zaczął iść w moją strone, Zaczęłam udawać że go nie widze. Specjalnie odwróciłam się do gabloty udając że oglądam, choć jej zawartość mnie nie interesowała. Nagle poczułam czyjąś gorącą rękę na ramieniu, mimowolnie odwróciłam się.
- Hej Bells- Powiedziął mój "były" przyjaciel posyłając mi jeden z tych usmiechów. Skrzywiłam się "Przecież mówiłam im że nie chcę mieć z nimi nic do czynienia"
- Jecon jestem zajęta- Powiedziałam odwracając się.
- Czym?- Teraz spytam się na poważnie, on jest naprawdę taki głupi czy tylko udaje?
- Oglądaniem- Odparąłm udając zainteresowaną wystawą chociaż mogule mnie nie ruszała.
- Bielizny?- Spytał rozbawiony. Teraz dopero zauważyłam pod jakim sklepem stoje, poczułamże rumieni się po nasadę włosów- Mogę ci zawsze pomóc- Zaproponował z łobuzerskim uśmiechem.
- Poradze sobie- Powiedizałam odchodząc ale zatrzymał mnie.
- Emm...wiem że nie chcesz nas już znać ale...- Tu na chwilę przerwał żeby spojrzeć do tyłu na swoich przyjaciół którzy siedizeli na ławce , i się nam przyglądali- może moglibyśmy zostać jednak przyjaciółmi.
"Mówiłam im przecież...!" pomyślałam zla. Ale jednak przyszłość bez nich wydaje się taka...smutna"
- Wiesz co?- Spytałam- Prędzej rzuce się pod pociąg niż kogoś wybiore.
- Bello, nie musisz wybierać- Powiedział spuszczając wzrok. Spojrzałm w jego oczy, krył się w nich smutek i żal.
- Wiesz, muszę to przemysleć...- Powiedziałam.
Indianin uśmeichnął się i przytulił mnie do siebie,
- Ładnie wyglądasz- Szepnął mi na ucho, tak że po moim ciel przeszły ciarki.- Czeakm więc az to przemyślisz, trzymaj się!- Powiedział i odszedł do swoich kolegów.
- Pa- Szepnęłam. Postanowiłam ze pójdę do Angely, muszę się kogoś poradzić. Kiedy szłam taka zamyslona wpadłam na kogoś bardzo twardego...
Świetny roździał,genialnie piszesz nie umie sie doczekać kogo wybierze bella
OdpowiedzUsuńBoski rozdzialik kochana ;* pisz szybko nn! nie mogę już się doczekać ;D
OdpowiedzUsuńMarta